Konto

Witaj, Gościu.
Zaloguj się, lub Zarejestruj.
 
 
 
Zapomniałeś hasła?

O nas:

• Regulamin

• Portal

• Discord

• Kanał Youtube

• Administracja

• O nas

• Historia społeczności

• Archiwum LU-DM


VC:MP / LU:

• Klany / Gangi

• Turnieje

Download LU

Download VC:MP

Download IV-MP

Podsumowanie LU-DM day #3 (a może LU-DM Weekend?)

Stoku · 99

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Stoku

  • Główna Administracja
  • Nikt Specjalny
  • *****
    • Wiadomości: 9
  • Liberty City Killers
dnia: 20 Październik 2022, 15:14:47
Czołem!
Trochę czasu już upłynęło od naszego ostatniego spotkania, emocje opadły i znalazł się czas w ten jesienny wieczór, aby napisać krótkie podsumowanie pewnego, sierpniowego weekendu. "LU-DM Day" są to coroczne spotkania ekipy, których początek sięga 2020 roku. Za pierwszym razem był to Poznań, następnie Warszawa, a tym razem pinezka wylądowała we Wrocławiu. A jak to było w tym roku?

Dzień 1 - piątek.
Dzień rozpoczynający naszą weekendową przygodę. Każdy uczestnik musiał dojechać z różnych części kraju, więc z tego powodu nie dało się zaplanować dokładnej godziny rozpoczęcia imprezy. Pierwszy był SirSer, nasz patron noclegów, który i tym razem nie zawiódł i zorganizował nam apartament na najwyższym poziomie, czyli na poddaszu. Brak bliskich sąsiadów przez ścianę to na pewno duży plus podczas spotkania liczniejszej grupy. Ja dojechałem jako drugi, a podróż była nieco męcząca i z przygodami, więc poszliśmy na szybkiego maczka i zakupy. Ekipa powoli uzupełniała się o kolejne osoby, aż w końcu można było zacząć oficjalnie rozpoczęcie weekendu. We Wrocławiu tego wieczoru bociany licznie odbywały swoją wędrówkę, niczym my do sklepu nocnego. Nie zabrakło też odrobiny nerdzenia na VC-MP i RDR2, jednak cały wieczór i noc spędziliśmy głównie na rozmowach, aż do rana.



Dzień 2 - sobota.
Drugi dzień, dla mnie osobiście jego początek należał do tych cięższych. W planach mieliśmy zwiedzić kilka miejscówek, więc po śniadaniu i doprowadzeniu siebie do porządku, skosztowaniu arcysmacznego ponczu, wybraliśmy się do ogrodu japońskiego. W międzyczasie minęliśmy też sporo garaży, a po dojechaniu na miejsce czekała na nas niemała kolejka. Sam ogród sprawił pozytywne wrażenie, tym bardziej że jest on otoczony zielonymi terenami, to można było załapać trochę tchu. Później czekał nas powrót, standardowo zakupy i dla mnie całe późniejsze popołudnie do wieczora był czasem odpoczynku. Reszta ekipy wyszła na wyspy słodowe, kiedy ja nabierałem energii na późniejszy wieczór... Kolejna impreza, z tą różnicą że część osób już na kagańcu (kierowca). Tym razem koniec nastąpił wcześniej.



Dzień 3 - niedziela.
Ostatni dzień przygody, czyli czas pakowania i porządków. Ten dzień był raczej najtrudniejszy, ze względu że ostatni i ciężko było się rozstawać. Dla mnie też sporo spraw do załatwienia w kwestii wyjazdu i pasażerów jadących ze mną, ale nie przeszkodziło to nam w realizacji wyjścia do muzeum gier i komputerów minionej ery. Po ogarnięciu wszystkiego wsiedliśmy do Blisty Compact i wyruszyliśmy w drogę. Z punktu widzenia kierowcy, Wrocław to ciężkie miasto do poruszania się, nie tylko ze względu na ruch, ale też z powodu utrudnionego parkowania. W końcu znaleźliśmy miejsce nieco odległe, ale dzięki temu była okazja do przejścia się na rynek oraz przez spore targowisko. Jeśli chodzi o muzeum, to było ono fantastyczne i spędziliśmy tam sporo czasu. NES, automaty arcadowe i wiele więcej, aż nie ma szans wszystkiego opisać - polecam to miejsce każdemu fanowi retro sprzętów.




I nastąpił czas na nas... Powrót w stronę dworca i kampienie na pociągi, czekanie na pasażerów. To już jest koniec.

Bohaterzy meetingu: rww, SirSer, TheMaychalPl, Vandi, Koteu, szachu, krystianoo, ja.
« Ostatnia zmiana: 20 Październik 2022, 16:59:02 wysłana przez rww »



 


+- Czat

Wyświetl historię czatu

Zaprzyjaźnione projekty

DS KlanLCK Clan •  GTA3 OnlineKącik NCFerex BlogPitStop • ermaccer •
Powered by EzPortal