Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
Strony WWWSerwery VPSDomenyHostingDarmowy Hosting CBA.pl
LU-DM Team
Podsumowanie 2017 - Wersja do druku

+- LU-DM Team (http://lu-dm.eu.org)
+-- Dział: Ogólnie (http://lu-dm.eu.org/forumdisplay.php?fid=1)
+--- Dział: Ogłoszenia (http://lu-dm.eu.org/forumdisplay.php?fid=2)
+--- Wątek: Podsumowanie 2017 (/showthread.php?tid=564)



Podsumowanie 2017 - Piterus - 01-02-2018

Siemka!

Wraz z końcem roku 2017 zamknęliśmy kolejny sezon w naszej społeczności. Przyszedł więc czas na pewne podsumowanie i kilka słów co dalej.

Nie ma co ukrywać, był to bardzo ciężki rok dla naszej społeczności - styczeń przywitał nas pożegnaniem (to się chyba oksymoron nazywa nie?) klanu Desert Storm, który po dwóch latach od reaktywacji został ponownie zamknięty. Wraz z nim opuściło nas kilka osób, które wcześniej dość często można było spotkać na naszych serwerach czy wokół nich. Był to w sumie ostatni polski klan z prawdziwego zdarzenia jaki ostał się w VC:MP. Podobny los spotkał także TLB, moro, które straciło już nawet stronę (w sumie strona jest, ale brak szerszego dostępu) czy PS, które i tak tu nie grało. Dwa ostatnie mimo, że nie zostały oficjalnie zamknięte to i tak nie odgrywają już praktycznie żadnej roli w społeczności. Odbył się także event na LU, z którego relację możecie przeczytać tu. Następny był aż w kwietniu z m.in. VerCem na stanowisku moda i z tego co pamiętam wyszedł nawet nieźle. Z resztą chwilę później świętowaliśmy 3 rok istnienia LU-DM Community, więc czas ten ogólnie był bardzo owocny. W międzyczasie obydwa serwery były oczywiście usprawniane - głównie przez Rww, ale i kilka innych osób, które pomagały chociażby przy przenoszeniu skinów przy pojazdów. W maju mieliśmy AK-47 League 2017 oraz zostały wprowadzone specjalne karty, które od tamtej pory zdobią profile na forum stałych bywalców serwera z mapką LCS. Mogliśmy również obserwować Beach race league.

Za granicą także odbywały się różne turnieje - brałem w nich udział m.in. ja. W EYE3 doszedłem do drugiej rundy, a w VCDC5 awansowałem z fazy grupowej do finałowej. Pierwszy turniej wygrał jUan*, a drugi Freak. Odbyła się także liga klanowa, którą wygrało SS, przed VU i EAF. Odbywały się także turnieje zespołów mieszanych oraz niezliczona ilość innych mniejszych zawodów na różnych serwerach.

Wracając na nasze podwórko - w lipcu odbył się mini turniej Stauton Battle, natomiast we wrześniu event Waluty. W listopadzie miał odbyć się także większy event na 0.3, ale nie do końca wypaliło - niemniej serwer na starej wersji nadal stoi. Na przestrzeni kilku miesięcy trwał także Racing Cup - jedno z ambitniejszych przedsięwzięć w tym roku. Sezon eventów zakończyliśmy oczywiście Stubby League, w którym zwycięstwo tym razem powędrowało na moje konto.

Zasadniczo powinno nas czekać jeszcze głosowanie w plebiscycie Wyróżnieni 2017, niemniej w tym roku postanowiłem zrezygnować z tej formy wyboru. Niestety jest nas coraz mniej, a chciałbym jednak by podobne głosowania miały jakiś większy sens i były bardziej hmm... miarodajne? Tak czy inaczej samemu postanowiłem wyróżnić parę rzeczy.

W 2017 roku nadal najlepszą stroną, która jest prowadzona przez człowieka związanego z VC:MP jest murzyński blog, czyli Kącik NC. Cóż tu wiele mówić - zarówno jakość materiałów jak i ich ilość mówią praktycznie same za siebie. Sporo mogłoby namieszać również Wrzosowisko Kunia, lecz niestety tam ostatni wpis mieliśmy... w sierpniu. Tak czy inaczej Wrzosio nie raz juz pokazał, że potrafi bardzo dobrze pisać i pewnie nie tylko ja chciałbym widzieć jego teksty znacznie częściej niż obecnie. Jest także strona Seeda, jednak w tym przypadku znacznie bardziej wyróżniłbym jego kanał na YT, podobnie z resztą jak w przypadku Waluty. Btw. nadal czekam na odpowiedzieć czemu Malibu się pali. Stronę prowadzi także Ferex, jednak znacznie zwolnił tempo, przynajmniej w moim mniemaniu, a szkoda. Nieskromnie powiem, że nadal piszę coś także i ja - już nie na ViceClubie, a w PitStopie.

Jeśli chodzi o adminow to na największe wyróżnienie zasługują Xenon i Waluta, niemniej każdy z obecnych czy nawet obecnie już byłych członków administracji spełniał swoje zadanie jak mógł i to jest w sumie najważniejsze. Szczególnie w obecnych czasach takiej, a nie innej frekwencji. Podobnie sprawa ma się z tytułem gracza roku. Oczywiście Xenon od dłuższego czasu trzyma wysoką formę i niejednokrotnie to udowadniał, ale duży progres zaliczyli także Cement i Waluta. Szczególnie ten drugi, który wygrał przecież AK League i napsuł mi sporo krwi na Stubby League. Wygrałem również coś tam ja, ale to już swoją drogą.

Jeśli chodzi o wydarzenie roku - globalnie był to dość spokojny rok. Nie mieliśmy zbyt wielu rewolucyjnych zmian z góry, a raczej jedynie kilka mniejszych poprawek. Od jakiegoś czasu znów nastała trochę niepokojąca cisza, bo nadal jest problem z nieaktualnym linkiem do pobierania w przeglądarce, a lada moment wygaśnie także domena VC:MP co z kolei może spowodować problemy z masterlistą. Czas pokaże. Co do do nas do z pewnością wydarzeniem roku mogło być wspomniane zamknięcie DS, jednak ze względu, że było to już w styczniu, czyli tam już prawie rok temu to raczej już przywykliśmy do takiego stanu. Z ciekawszych rzeczy dalej musieliśmy się użerać, jak nie z nieprzychylnymi z ludźmi na forum, czy takimi, którzy chcieli przywłaszczyć sobie nasze pliki serwera to z innymi trollami, którzy z jakiś względów niezbyt nas lubią i lubią uprzykrzać życie. No trudno.

W sumie dochodzi nam też inna ważna kwestia, która w pewien sposób zrewolucjonizowała to czym jest LU-DM Team obecnie. Wszystko zaczęło się od nieistniejącego już czatu na rakiecie, później przyszedł czas na dużą, stałą konferencję grupową na GG, aż w końcu znaleźliśmy się... na Discordzie i był to prawdziwy strzał w dziesiątkę! Jestem dumny, że LU-DM wyszło już daleko poza VC:MP czy LU - że ludzie grają ze sobą w różne inne gry, że rozmawiają ze sobą ogólnie poza w/w multiplayerami na różne tematy, czy że "ot tak" spędzają ze sobą w pewien sposób swój internetowy czas. Może w jakimś stopniu dzieje się to dzięki nam, być może znajomości tu zawarte przetrwają znacznie dłużej niż ta strona czy cokolwiek z nią związane. Dla mnie byłby to naprawdę ogromny sukces. Podobnie jak i inni poznałem tutaj naprawdę spoko osoby i mam nadzieję, że będzie to procentować w przyszłości.

Przejdę do mniej optymistycznych rzeczy, ale chyba najbardziej związanych z LU-DM jako takim, czyli z serwerami. Tak naprawdę nie jestem w stanie nic zagwarantować. Nie ma co ukrywać, że taka codzienna frekwencja w grze przez ostatni rok nie była najlepsza - dużo nadrobiły różnego rodzaju spotkania, ale nie wiadomo jak to z nimi do końca będzie w tym roku. Fakt faktem, jesteśmy coraz starsi, dużo osób gra znacznie mniej w VC:MP czy nawet kompletnie je odpuszcza, a nowych aktywnych twarzy chętnych do grania nie przybywa. Ogólnie mamy serwer opłacony chyba jeszcze przez miesiąc, do któregoś lutego no i zobaczymy wtedy czy znajdą się chętni żeby go dalej opłacić. Nie ma co nastawiać się też na jakieś większe poprawki, chyba że Rww złapie jakąś mocną wenę. Z resztą w sumie czy naprawdę aż tak ich potrzebujemy? Zasadniczo no może na VC-DM przydałyby się minigierki z LCS, ale i tak jest dobrze i tak jak jest. Jak mam być szczery to obecnie z trzech serwerów jakie posiadamy to tam najlepiej spędza mi się czas, na najprostszym serwerze jakim się da. Cokolwiek by się jednak nie działo, czy serwer będzie przez cały następny rok czy nie to chciałbym żeby to forum/discord nadal żyło. Ja na pewno w VC:MP będę jeszcze obecny, na tyle na ile życie pozwoli.

Nie wiem czy trochę nie tracę wątku już o czym piszę, także może czas kończyć. Z pewnością o wielu rzeczach zapomniałem, także piszcie śmiało, dyskutujcie czy piszcie wasze spostrzeżenia. Tymczasem jeszcze raz życzę dużo dobrego w nowym roku i oby był jak najbardziej owocny - zarówno w kontekście LU-DM oraz, a może i zwłaszcza, poza nim.

Pozdrawiam.


RE: Podsumowanie 2017 - xNCx - 01-05-2018

Cześć,

dzięki za wspomnienie o mojej stronie. Szczerze uważam, że trochę sobie dałem ciała z pisaniem notek ostatnio, ale szczerze - mało tematów przychodzi mi na myśl, a jakoś jak już mam usiąść po całym dniu przy komputerze, to wolę, by ktoś mi zajmował czas, zamiast ja zajmował czyiś - ostatnio ogrywam far kraja 4, więc może za jakiś czas skrobnę recenzję, ale gra jest mega podobna do "3", więc komu poprzednia część się spodobała, tu będzie tak samo.

Doskonale rozumiem powody, dla których zrezygnowałeś z Wyróżnionych w tym roku. Dlatego ja też przestałem już robić ankiety, bo ankieta miałaby jakikolwiek sens przy ok. 20 głosach przynajmniej. W przeciwnym wypadku nie ma co odtrąbić zwycięzcy, który by zdobył... 3 głosy.

Życzę wam wszelkiej pomyślności w tym nowym roku i trzymam kciuki, by ktoś w końcu zainteresował się samym VCMP i by masterlista nie przepadła, bo wtedy to już będzie po pt0kach...


RE: Podsumowanie 2017 - Genesis - 01-07-2018

Czas jak rzeka płynie. To bardzo przykre i jednocześnie wprowadzające w taką trochę zadumę, że jesteśmy ostatnim pokoleniem zainteresowanym multiplayer'em do GTA3+VC. Takie są fakty, nasze społeczeństwo choć wciąż młode, to od około 1,5 roku już się wyłącznie starzeje. Odstrasza od tego multi grafika gier z początku 00', odstrasza mała liczba graczy w porównaniu z grami takimi jak GTAO, Rocket League, CS, LOL, teraz także PUBG. W porównaniu nawet z SAMP mamy tu zwykłe cmentarzysko. Nowych graczy moglibyśmy jedynie pozyskać poprzez właśnie SAMP/MTA, tylko czy warto ratować za każdą cenę staruszka? To tylko wydłuży i też nieznacznie koniec procesu starzenia. Większość i tak potraktowałaby LCS-DM jako ciekawostkę, ale nie jako miejsce do zaaklimatyzowania się. Przykre, że taka kolej rzeczy, ale miłe, że mogliśmy jako nieliczni należeć do grona tych osób, które będą przez lata wspominać chwile na serwerze ;) .

Nie od dziś świta mi w głowie pomysł na wprowadzenie Ekipy GTA Online złożonej z zebranych w tej społeczności graczy posiadających GTA 5 na PC. Tym bardziej wizja się ta przybliża, gdy słyszę o coraz to kolejnych posiadaczach czy to samej gry, czy choćby nowych komputerów, które są pewnym niezbędnym przystankiem na drodze do zakupienia i grania w nowszą edycję naszej kultowej gry. Może jeszcze tej zimy uda się zorganizować ekipę formalnie na forum, aby organizować regularne spotkania ekipy i tym podobne.

Niestety i "stety" przyjdzie wkrótce taki moment, kiedy dostrzeżemy, że to co jest dla nas sentymentem musi sentymentem pozostać. Nowe już przyszło dawno i wcale nie gryzie, a wręcz zapewnia jeszcze większą frajdę niż na jakimkolwiek serwerze LU+VCMP. Tutejsze serwery mają niewątpliwy klimat, ale to nie oznacza, że "piątka" klimatu nie ma wcale, wprost przeciwnie... Uśmiech Właśnie w obliczu tego cieszy mnie, że Ekipa GTA Online złożona z graczy LU jest już coraz bliżej, a na pewno kilka razy krotnie bliżej, niż choćby przed rokiem.

Tymczasem chwytajmy chwilę, póki jest! ;)


RE: Podsumowanie 2017 - xNCx - 01-07-2018

Genesis, dla mnie samo to, że jest jeszcze jako tako społeczność VCMP w 2017 (w sumie to 2018) roku, to już jest coś! Odkąd dołączyłem do VCMP w 2008 roku, tylko czytałem kolejne opinie, jak ten multi wkrótce umrze, potencjału zero, ba - sam nawet w końcu to powiedziałem, bo wtedy też myślałem, że skąd można 15 lat po premierze GTA VC pozyskiwać nowych graczy? Ale cały czas się znajdowali. Czy 2018 będzie w końcu "tym" rokiem, w których nie będzie już nowych graczy? Jestem ciekawy...


RE: Podsumowanie 2017 - Genesis - 01-07-2018

@NC

To zabrzmi idiotycznie, ale pojęcie śmierci multiplayera jest względne. Każdy nowy, kto by zobaczył liczbę graczy na VCMP na wszystkich serwerach naraz to by powiedział już kilka lat temu, że to multi dawno nie żyje. Ja też już uważam, że multi jest martwe, a zwłaszcza polska strefa. To, że od czasu do czasu liczba graczy przekroczy kilkadziesiąt osób jednocześnie w grze nie czyni z VCMP aktywnego multiplayera - takie jest moje zdanie. Jesteśmy tylko wyjątkiem od reguły :)


RE: Podsumowanie 2017 - Piterus - 01-07-2018

Już NC odnowili domenę ponoć, także nie jest źle.

A co do tzw. śmierci to nie zgodzę się z tezą, że aktualna ilość graczy = śmierć multi, bo idąc tym tokiem myślenia to multi nigdy nie żyło. Przecież ta mityczna średnia setka aktywnych graczy w Vice City utrzymywała/utrzymuje się/będzie utrzymywać praktycznie cały czas i nigdy nie było jakoś dużo więcej niż ponad tę liczbę, nawet w najlepszym okresie. Każdy multiplayerowy tytuł celuje w jakiś konkretny target, pułap i tam gdzie liczba sto czy tysiąc będzie wynikiem wręcz śmiesznym, dla drugich jest standardem, gdzie tak po prostu jest. O "śmierci" można mówić raczej wtedy, gdy tytuł zanotował jakiś drastyczny spadek w frekwencji jak chociażby LU, gdzie momentami nie gra tam już kompletnie nikt, a z góry nie ma żadnego wsparcia. Póki co VC:MP jest dalekie od tego scenariuszu.

Wgl od kilku lat sprawdza się to, że często gracze mówią o śmierci VC:MP dopiero wtedy, gdy już sami przestają w nie grać ;)


RE: Podsumowanie 2017 - xNCx - 01-08-2018

Też nie do końca zgadzam się z tezą Genesisa. Oczywiście, jak przychodzisz z MTASA, które wciąż bije rekordy graczy online, to setka VCMP jest po prostu śmieszna. Ale wtedy porównując VCMP z LU wychodzi na to, że VCMP jest mega popularne.

Prędzej z tezą Piterusa, chociaż należałoby ją doprecyzować, że frekwencja spada do jakiejś nieznaczącej liczby. Dla przykładu, z "Retro" od CDA, które czytam od końca października, bo jest po prostu wypchane tyloma artykułami, że tak długo się czyta - była recenzja na jedną stroną Enemy Territory. Pada tam takie zdanie "a choć popularność ET mocno osłabła, to nadal w sieci działają serwery. Na większości z nich królują boty, na szczęście nadal są takie, gdzie można spotkać żywych przeciwników i sprawdzić, że dobre gry się nie starzeją".

Opis taki sprawia, że właściwie nie miałbym ochoty włączyć gry "bo nikt nie gra", ale jeśli by się powołać na moją recenzję to wciąż setki osób gra jednocześnie. Czyli gra umarła czy nie? Według mnie nawet, jeśli dziś gra jedynie jakiś procent porównując do złotego okresu ET, to póki działa oryginalna master lista, jest jeszcze społeczność, ludzie chcą grać, a ktoś sobie tworzy ET Legacy dla "podtrzymania życia", to nie mamy prawa mówić o śmierci multi.

Tylko, że wówczas z tej definicji LU też żyje, bo działa master lista...


RE: Podsumowanie 2017 - Genesis - 01-08-2018

Jeśli liczba graczy na całym multiplayerze jest porównywalna z co najwyżej ilością graczy na jednym, polskim serwerze typu role-play na SA:MP, które też latoś szczególną popularnością się nie szczyci, no to sorry...

To co mogę podkreślić jedyne to zdanie, że definicji śmierci multi nie da się jednoznacznie wyrazić. Tym trudniej jest gdy wiemy, że na każdym nawet od dawna nieaktywnym multiplayerze może stać jeden wyjątkowy serwer. I teraz moim zdaniem ten jeden serwer nie sprawia, że multi nagle nie jest martwe. Nawet 10 serwerów tego nie sprawią. Jeśli multi przestaje być powszechne, to już jest the end, pozostają na nim tylko takie wyjątki jak obecne +- 30 serwerów na VCMP. Taka jest moja opinia w tym temacie, rozumiem też Wasze argumenty. Dla Was 100 graczy to sukces na grubo przeszło 10-cioletniej grze. I fajnie :) Ale ilu z Was gra w inne, bardziej powszechne gry, nowsze gry i potrafi jasnym okiem ocenić ilu graczy potrafi się bawić rzeczywiście naraz i jak wygląda prawdziwe community, społeczność etc.?


RE: Podsumowanie 2017 - Piterus - 01-08-2018

(01-08-2018, 10:23 PM)Genesis napisał(a):  Jeśli multi przestaje być powszechne, to już jest the end.
(...)
Ale ilu z Was gra w inne, bardziej powszechne gry, nowsze gry i potrafi jasnym okiem ocenić ilu graczy potrafi się bawić rzeczywiście naraz i jak wygląda prawdziwe community, społeczność etc.?

(01-07-2018, 05:51 PM)Piterus napisał(a):  Każdy multiplayerowy tytuł celuje w jakiś konkretny target, pułap i tam gdzie liczba sto czy tysiąc będzie wynikiem wręcz śmiesznym, dla drugich jest standardem, gdzie tak po prostu jest.

Zasadniczo to mógłbym tu ponownie nawet cały mój post zacytować. Porównywanie VC:MP z obecnymi głównymi multiplayerami nie ma sensu, bo nigdy z nimi nie konkurowało i nie konkuruje nadal - jeśli, umówmy się, mówisz o GTAO to celuje to w znacznie inne grono graczy, niż zarówno wtedy jak i dziś VC:MP i ponownie pisząc - VC:MP nigdy nie miało nie wiadomo ilu graczy i nie stanowiło alternatyw dla największych multi. To cały czas był/jest dość niszowy projekt, nigdy powszechny i przez taki pryzmat trzeba go oceniać. Uwierz, nie jesteśmy oderwani od rzeczywistości i wiemy ile graczy może mieć społeczność w innych miejscach.

Trochę też niefortunnie użyłeś zwrotu prawdziwe community, no bo przepraszam, jak gra mniej osób to już co, podrabiane? :D Z resztą tu tych osób wcale nie ma aż tak mało, biorąc pod uwagę zarówno VC:MP tu na naszym podwórku jak i bardziej globalnie. Wystarczyło wbić wczoraj to byś zobaczył jak przez event przewinęło się naprawdę sporo graczy - znacznie więcej niż możesz sobie wyobrazić nawet nie wiem, chociażby z treningu DS. Z resztą ile by nie było, mi nie wiadomo jakie tłumy nie są potrzebne.

Wgl to też takie porównywanie jednego multi do drugiego, rozkmina czy to żyje czy nie finalnie mija się z celem. Aby się dobrze bawić nie ma znaczenia to czy globalna liczba graczy wynosi 10, 100 czy milion bo najczęściej i tak gramy po prostu z kilkoma kumplami, więc na jedno nam wychodzi. Gra sama w sobie ma sprawiać jakąś tam frajdę jakakolwiek by ona nie była i czy to jest VC:MP z garstką osób czy GTAO z milionem użytkowników to cel jest ten sam :P


RE: Podsumowanie 2017 - xNCx - 01-13-2018

I wracamy do punktu wyjścia :).

Jeśli porównasz coś popularnego vs VCMP, to wiadomo że VCMP będzie trupem. Pamiętam jak w 2008 roku pokazywałem koledze, który grywał w multi SWAT 4 i jeszcze coś, mój testowy serwer VCMP, który wtedy jeszcze opierał się wyłącznie o config.ini. Pamiętam, że było ograniczenie mapy do Downtown, była mgła, kilka spawnów i broniek na mapie, bo tylko tyle właściwie dało się zrobić. Pokazywałem mu "tu można by kucnąć i zaskoczyć kogoś błądzącego w mgle". Patrzył na to z małym zainteresowaniem, a ja byłem zafascynowany tym, że mogę sobie kreować "swoje" Wisi Siti. Sytuacja ta myślę oddaje idealnie to, że VCMP nie miało jakiejś mega siły przekonywania - małe możliwości, niewiele serwerów, ale za to nadrabiało społecznością, która szczególnie na polskiej scenie była mocno zżyta.

Piterus, VCMP jest niszowym projektem, ale to kwestia wielu lat zaniedbania i traktowania projektu od początku jako "do sprawdzenia, czy da się grać w SA przez neta". Myślę, że gdyby od początku VCMP miało sporo uwagi ze strony deweloperów to, może dzisiaj sytuacja byłaby podobna, ale przez wszelkie wcześniejsze lata widzielibyśmy na serwerach kilkakrotnie więcej graczy.